Jak większość dzieci w tym wieku i moje pociechy uwielbiają siedzenie przed telewizorem oraz granie na komputerze. Ponieważ uważam, że wszystko jest dla ludzi, wprowadziliśmy kilka zasad. Grają raz lub dwa razy w tygodniu, oglądają telewizję ale z umiarem (reguły łamane są w dwóch przypadkach: kiedy są u znajomych, czy też leżą w domu chorzy, wtedy im ulegam i przymykam lekko oko na dłuższe sesje komputerowo-telewizyjne ;-) ).
Dzięki takiemu postępowaniu mają czas na rożne twórcze zajęcia a potrafią być bardzo kreatywni i pomysłowi.

Jak już wspomniałam potrafią same wymyślać różne zabawy, niestety nie lubią czytać i nad tym bardzo ubolewam, bo czytanie ma bardzo pozytywny wpływ na rozwój dziecka: ćwiczy koncentrację, umiejętność zrozumienia tekstu i zwiększa zasób słownictwa. Mam nadzieję, że te chęci przyjdą z wiekiem. Może nie można mieć wszystkiego.
Dzięki takiemu postępowaniu mają czas na rożne twórcze zajęcia a potrafią być bardzo kreatywni i pomysłowi.
Oto smok zrobiony przez Kasię z papieru toaletowego i wody, pomalowany farbkami ,
oraz ludzik Adasia w czapce z ustami , które potrafią się ruszać, kiedy pociągnie się za sznurek mieszczący się z tyłu głowy.
Znacie sprawdzone metody jak sprawić, by czytanie książek stało się nagrodą a nie karą? Jak zachęcić ich do czytania?
Och bardzo kreatywne masz dzieciątaka:)A czytanie napewno przyjdziez czasem:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam wiosennie:)
Mój synek ma co prawda dopiero 3 lata i sam nie czyta, ale nie pójdzie spać bez książek dwóch i nigdy nie przejdzie obok empiku bez wejścia i kupienia nowej książki. Czasami mam dość książek :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNajlepiej jak kupisz książkę i zapowiesz ,że nie wolno jej ruszać, ponieważ jest nie dla dzieci. Powód musi być zależny od książki. Na pewno się zainteresują;)))
OdpowiedzUsuńniestety nie znam takiego sposobu... słyszałam, że zamiłowanie do książek jest...genetyczne:)
OdpowiedzUsuńja lubię czytać mój mąż - nie koniecznie...
narazie moje dzieci uwielbiają, gdy ktoś im czyta...
ten smok z papieru jest fantastyczny; bez wątpienia rośnie Ci mała artystka
pozdrawiam
ja to czytam z emilką z podziałem na role,albo czytamy jedno zdanie ja i jedno emilka.t ten sposób jako tako interesuje sie czytaniem...
OdpowiedzUsuń...fajny ludzik i różowy smoczek bardzo przyjazny
może zaprzyjazni się z Emilki bocianem ? którego
za chwile zamieszcze,
Smok jest bardzo smoczy... wspaniały :) A co do czytania... w moim domu ja , czytam, mój mąż także, synowie absolutnie są na nie :(... a moja Ania 15-latka... uwielbia czytanie... ja swoim wszystkim dzieciom czytałam od narodzin, ale tylko Ania czyta, gdy była młodsza czytałyśmy wspólnie po kilka kartek na zmianę, potem dyskutowałyśmy, omawiałyśmy niezrozumiałe wyrazy, zwroty... i tak trwało do ok 10- tego roku życia, potem... Ania zaintrygowana sytuacją w klasie między koleżankami... wtopiła się w serię "Nie dla mamy, nie dla taty, lecz dla każdej małolaty "
OdpowiedzUsuńDziś muszę ją kontrolować, gasić światło i gonić do łóżka... kocha książki bardzo, dla niej wyhaftowałam obrazek z czytającą dziewczynką :)
Smok uroczy !!!
OdpowiedzUsuńI wcale nie grożny jak na niego przystało ...
Z czytaniem to różnie bywa, niestety w dzisiejszych czasch wysztstko dla dzieci stoi ponad książkami.
Pozdrwiam Aga
Bardzo kreatywne dzieci- smok i ludzik super. U mnie też obowiązują zasady ograniczania tv i komputera, myślę, że jest to zdrowe i potrzebne.
OdpowiedzUsuńMy czytamy od kiedy dziewczynki skończyły rok, jest to wieczorny rytuał, oczywisty tak jak mycie zębów. Dla nich karą jest nie-czytanie :))nie wiem, jak to ze starszymi dziećmi się robi, może samo przyjdzie, przecież czytanie jest super , pozdrawiam i powodzenia :)
No zdolniachy z tych urwisków Twoich. Ppozdrawiam.
OdpowiedzUsuńto dobrze ze przynjamniej cos tworza,ja uwielbialam czytac bajki,i nikt mnie do tego nie zmuszal,rady nie mam niestety zadnej ,oprocz wspolnego czytania :)
OdpowiedzUsuńChociaż sobie przypomniałam, że komiksy i gazety lubiłam czytać :).
OdpowiedzUsuńEwcia masz bardzo zdolne i pomysłowe dzieci :).
OdpowiedzUsuńJa też jestem za ograniczoną telewizją i zmora tych czasów komputerem ...
Co do czytania, to ja je polubiłam po maturze, zdałam ją i jak za sprawą zaczarowanej różdżki przyszła chęć do czytania :).
Świetne stwory, potwory...twórcze masz Dzieciaki :)
OdpowiedzUsuńA z czytaniem, różnie bywa, jakimś sposobem jest czytanie dzieciom od najmłodszych lat, u nas są małe efekty dzieciaki słuchają z przejęciem, a Tosia co już trochę umie sama czytać z zapałem studiuje Misia, Świerszczyka i ulubione bajki.
Z tą zakazaną książką, to też może być dobre...no i komiksy, dzieci z zasady je lubią.
A może rodzinne czytanie...co wieczór, fragment książki, czyta na głos inny członek rodziny...fajnie integruje, a i ciekawe książki można wspólnie poczytać :)
Powymądrzałam się...to teraz pozdrawiam i przyjemności w czytaniu życzę.
bardzo mi się podoba kreatywność twoich dzieci!
OdpowiedzUsuńja pracuje z dziecki i hjest to bardzo duży problem ale udało mi się aby systematycznie czytały, za każdy przeczytany fragnent dawaj cukierka czekolade pozdwalaj na ulubiony program, i czytaj im fragmenty rubcie zawody kto ładniej przeczyta. Co dziennie po małych fragmentach a sie nie obejrzysz i będą czytały całe ksiązki. I CHWAL ICH ZA CZYTANIE I PAMIĘTAJ ŻEBY TO BYŁO CZYTANIE NA GŁOS BO INACZEJ DZIECIAKI OSZUKUJA I PATRZA NA TEKST A NIE CZYTAJĄ,
OdpowiedzUsuń*Peninia - też mam taką nadzieję ale muszę chyba jakoś zadziałać.
OdpowiedzUsuń* Moli 1978 - widzisz ja nie należałam do matek czytających, nie zeby wcale ale nie codziennie.
* Kaprysia - pomysł fajny tylko jak zabronie a nie ruszą bo mama nie pozwala?
* beso_78 - genetyka pewnie też ma tu coś wspólnego ale niektórych nawyków da się nauczyć.
* agajaw - z tym czytaniem na role to fajny pomysł, muszę spróbować.
* ula-n - Ulu miałam wyrzuty sumienia, że nie czytałam im regularnie do poduchy. Trochę mnie pocieszyłaś, co nie rozgrzesza mojego lenistwa.
*Kaprys - ponad książkami są zabawki, komp i telewizja a ja chciałabym by czytały by wniknęły w cudowny świat obrazu płynący z myśli a nie z ekranu.
*Sanka - moje pociechy potrafią siedzieć godzinami przy rysowaniu, wyklejaniu, wycinaniu a po 5 stronach przeczytanej książki stają się strasznie zmęczone i śpiące (szczególnie córka).
*Elamika - dziękuję, może to nie są arcydzieła ale i tak jestem z nich dumna.
* blog niedzielny - nie można mieć wszystkiego
*AgnieszkaMD - oby za sprawą zaczarowanej różdżki stało się to u moich jak najszybciej ;-)
*Mazmika - to co zakazane bardzo pociąga ale jak powiem: tej ksiązki nie ruszajcie bo .... to nie ruszą.
*ania konieczna - też się cieszę, że są kreatywne.
*iwo_mla - z synkiem to jest tak, że kiedy powiem mu, że po przeczytaniu 30-50 stron książki będzie mógł sobie pograć przez pół godziny to czyta z chęcią (po cichu).Nie zniechęca go taka ilość. Córka - na nią nie działa komp, telewizor, czekoladka tylko nakaż a tego chciałabym unikać. Dziękuję Ci za radę: będziemy czytać na głos a potem opowiadać o tym co nas cieszyło a co smuciło w przeczytanym fragmencie.
Wszystkim ogromnie dziękuję, wiem, że będzie lepiej no i czekam na czarodziejską różdżkę.
smok super i bardzo fajnie zachęcasz dzieci do twórczości! a z książkami to chyba dzieci same muszą się przekonać jak znajda fascynującą lekturę dla siebie (oczywiście dla nas nie zawsze jest to fascynująca książka ;)
OdpowiedzUsuńAleż masz kreatywne dzieciaczki !!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńmam problem z linkami na mojm blogu . piszą do mnie ludzie że niemogą ustawić mojego blogu na liscie ulubionych . zanasz się natych ustawieniach coś? moza mni coś doradzisz?
OdpowiedzUsuńCzy jak zamieszczam nowy post to go widzisz na swoim pulpicie nawigacyjnym ?
*agajaw - ja mam Twojego na liście ulubionych a nie widzę Twoich nowych postów. Nic Ci nie poradzę, mogę tylko podać adres kogoś bardziej doświadczonego.
OdpowiedzUsuńNapisz proszę do Weroniki, to bardzo życzliwa osóbka i chętna do pomocy http://koralikowaweraph.blogspot.com/
Może czytanie polubią z czasem?:) Są bardzo pomysłowe, to ważne! Rozwijają swoje zdolności manualne w fajny sposób, też należy to docenić:)
OdpowiedzUsuńPowodzenia!:)
Plecam Ci książeczkę "Dziennik psotnego chłopca" George Hackera. My robiliśmy tak, że wieczorem zasiadaliśmy sobie wszyscy razem i czytaliśmy ją na głos, (sami uśmialiśmy się do łez). Wspólny czas bezcenny;)i nie ma to jak przykład;)
OdpowiedzUsuńprzyjaciólka przyjedzie do mnie w niedziele z narzeczonym który jest informatykiem.
OdpowiedzUsuńA mój nowy post jaet widoczny na twoim panelu
nawigacyjnym?
* ulinkap - mam nadzieję, ze taką znajdą
OdpowiedzUsuń* Dorota 71 - dziękuję
* Elisaday79 - doceniam, ja tez polubiłam czytanie w późniejszym wieku
* Małgosiaart - "Dziennik psotnego chłopca" brzmi zachęcająco, dziekuję za pomysł
* agajaw - nie wyświetla mi się ;-(
do weroniki napisze w poniedziałek czekam na tomka może on coś poradzi. ma przyjechać w niedziele
OdpowiedzUsuń